Obserwatorzy

wtorek, 30 lipca 2013

50 post - BeskidSki Cross i o tym co u mnie :)

Ciągły brak czasu sprawia, że rzadko piszę posty. Dziś taki misz-masz zdjęciowy, bo to szybki sposób, aby pokazać Wam co u mnie :) Poza tym właśnie sklejam 50-tego posta na moim blogu. Z tej małej okazji dziękuję Wam za to, że mnie odwiedzacie, dziękuję za komentarze i obserwacje i za to, że jesteście, motywujecie i inspirujecie! A teraz foto-mix.

Upały dają w kość.
Więc każdy poranek rozpoczynam w pracy mrożoną kawką.

Ostatnio najczęstszym obiadem, który zjadam są babeczki.
Babeczki z ryżu, grillowanego kurczaka i mixu warzyw.

Teraz moje uzależnienie. 
Po pracy biegam.
Ostatnio coraz częściej po lasach, ścieżkami turystycznymi.


Weekendy zazwyczaj spędzam nad wodą.
Raz rzeka, raz jezioro, ważne że woda mokra.
I że pływać można.


 I wykreśliłam kolejny punkt z mojej listy BEFORE I DIE.
Tyle, że spowodowało to dodanie kolejnego punktu do tejże listy.
Punkt zaznaczony na zielono: PROWADZIĆ TIRA.
Punkt, który dodałam: PRAWO JAZDY KAT. C+E
A to DAFiątko, którym jeździłam

I jeszcze na koniec troszkę technicznie:  
18 sierpnia na Jaworkach k/ Szczawnicy
odbędzie się jeden z etapów
Festiwalu biegowego BESKIDSKI CROSS.

Nie wezmę w nim udziału (jeszcze nie czuję się na siłach by rywalizować na takim terenie i odległości 10 kilometrów) ale będę tam i będę dopingowała biegaczy. Sama też pobiegam, ale poza konkursem.

Zapraszam do zapoznania się z wydarzeniem TUTAJ
 Czy ktoś z Was się wybiera? Miło by się było spotkać :)

14 komentarzy:

  1. Nie dałabym rady prowadzić Tira :D podziwiam za to :-) a co do biegania jest to świetna sprawa!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne widoki masz podczas biegania. Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie mrożona kawa jest obowiązkowo popołudniu :D jak się jeździ tirem? :) bo ja już przy Ducato czułam się ogromna:P

    OdpowiedzUsuń
  4. wow jeziorko wygląda cudnie ;) a mrożoną kawą też często się teraz raczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u Ciebie też się dzieje:) jeżdzić TIRem:)? masakrycznie fajna sprawa to musi być :)!!!
    ten beskidzki cross zapowiada się fantastycznie, szkoda, że nie będę w tamtych okolicach, bo z przyjemnością bym dołączyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Babeczki wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja taką 'pięćdziesiątkę' obchodziłam w maju c:

    PS. Nie boisz się tak sama biegać po lesie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiolu, co za widoki! :) Taka kawa w upalne dni, ratuje mi życie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jazda tirem jest całkiem fajna i gratuluję Ci postanowienia o zdaniu C+E !
    Kobieta za kierownicą tira to nadal dość rzadki zjawisko :)
    Świetna kawka :))

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurde, ale mi smaka narobiłaś :)
    OBSERWUJE I LICZĘ NA REWANŻ :) http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny sposób na podanie ryżu z warzywami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę obyś i Ty wystartowała za jakiś czas wśród tych biegaczy :)

    OdpowiedzUsuń