Obserwatorzy

czwartek, 16 maja 2013

Co się zmieniło odkąd zaczęłam ćwiczyć.

Dziś trochę moich przemyśleń na temat zmian, jakie zaszły w moim życiu odkąd zaczęłam regularne ćwiczenia. Bo zmieniło się wiele, wczoraj przed snem, po małej analizie, zdałam sobie sprawę jak wiele...
pierwsza rzecz, to to, co pchnęło mnie w stonę treningów - poprawa sylwetki - widzę efekty mojej "pracy" i to mnie motywuje jeszcze bardziej. Na początku chciałam głównie zrzucić brzuch i wyszczuplić uda. Teraz chcę przede wszystkim ujędrnić i wzmocnić całe ciało, aby było piękne i seksowne, zrzucanie kilogramów zeszło jakby na drugi plan. To jest niesamowite uczucie, kiedy stajesz przed lustrem i sama sobie się podobasz :)
 ♥ druga sprawa to znaczna poprawa kondycji. Dzięki aktywności cardio, zauważyłam, że szybko poprawiła się wydolność mojego organizmu. Rzadziej dostaję zadyszki, wolniej się męczę, nie mam problemów z pokonywaniem długich tras pod górkę, wyjście na Jaworzynę (1114 m. n. p. m.) nie stanowi już dla mnie problemu.
trzecia sprawa - chyba jednak najważniejsza - wzrosła moja samoocena. I nie chodzi tu tylko o wygląd. Przede wszystkim uświadomiłam sama sobie, że jestem w stanie pokonywać własne słabości. Że jestem silna, wytrzymała. Że potrafię się spiąć i osiągać postawione sobie cele. Że mam w sobie wolę walki. Poza tym nauczyłam się systematyczności, mniej rzeczy odkładam na jutro, lepiej organizuję sobie czas. Mam wrażenie, że moje życie stało się bardziej zorganizowane. Jestem weselsza i szczęśliwa. I z tego jestem dumna najbardziej.

A w Waszym życiu co zmienił sport?

29 komentarzy:

  1. tak trzymać :) same pozytywy :)
    w moim życiu sport jest obecny od zawsze, przez aktywne życie prowadzone przez rodziców, ale jak miałam etapy w życiu, kiedy z jakis powodów nie ćwiczyłam - wcześniej czy później kończyło się to dołkiem emocjonalnym... ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie to cieszy Wiolu :) Same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mojego życia sport nie zmienił, bo sport jest moim życiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. podpisuje sie pod Twoim postem. :) Mam pytanie - czy oprócz ćwiczeń zmieniłaś też dietę? że sie udało zmienić sylwetkę? :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. na mnie również w ten sposób wpływa sport :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny post który pokazuje, że aktywność fizyczna i bycie fit daje same zalety ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam biegać ale długodystansowo :)
    Ogólnie to oprócz tego jeżdżę konną, na wakacje zapiszę się na boks i kajaki prawdopodobnie z my friends
    Także trochę tego jest :P
    Wejdź do mnie, może mój blog cię zaciekawi, jeżeli nie napisz mi co mogę zrobić aby był lepszy
    chochlikq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki:) w moim przede wszystkim samopoczucie! i od razu ma się więcej energii do działania:) przez maturę porzuciłam ćwiczenia, ale już za kilka dni wracam ostro do treningów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podpisuję się pod tym wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. `nie trać wiary - trać kilogramy` ! otóż to ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Powoli sport zmienia w moim życiu prawie wszystko. Pewność siebie, sprawność, humor, cera... A to dopiero początek!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja droga gratuluję :) Bardzo fajnie że doceniasz to co już udało Ci się osiągnąć i stawiasz sobie nowe wyzwania :) Oby tak dalej.

    Mi sport daje dużo radości, pół roku chodzę na siłownię i bardzo się z nią związałam. Ciało stało się jędrniejsze a energii jest więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z całym postem, w moim życiu aktywność fizyczna też zmieniła więcej, niż mogłabym się spodziewać tak naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie napisane! :) najbardziej podoba mi się fragment, o tym, ze patrząc w lustro podoba nam się nasze ciało ;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie z moją systematycznością walczę, bo mam skłonność do odkładania wszystkiego na później niestety :d

    OdpowiedzUsuń
  16. super! obserwujemy? odpisz u mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim dopiero może zmieni, ale mam nadzieję, że będę tak samo zadowolona jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  18. no to gratuluję Kochana :) ja zaczęłam właśnie ćwiczyć z Chodakowską, trzymaj za mnie kciuki :P

    OdpowiedzUsuń
  19. No i super! Widzę, że są z tego same korzyści, oby tak dalej. Ćwicz dalej i nie poddawaj się! :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję zmian i życzę kolejnych sukcesów :) Ja po długieeeej przerwie można powiedzieć że dopiero zaczynam ponownie przygodę ze sportem - mam nadzieję, że już niedługo będę mogła podsumować najbliższe dni tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo przyjemnie jest,gdy dochodzi sie do rakich wnioskow. Człowiek uświadamia sobie,że jego praca ma sens i warto się rozwijać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam zamiar m.in. zrzucić brzuch i wyszczuplić uda, ale jeszcze nie zaczęłam ćwiczyć, także wszystko przede mną.
    Trzecia sprawa jeszcze bardziej przekonała mnie do rozpoczęcia ćwiczeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie trać wiary, trać tłuszczus :) tak bym to zmieniła :D ale tak szport zmienia życie, nie do poznania :D

    OdpowiedzUsuń
  24. mi sport daje mnóstwo pozytywnej energii ! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. co się zmieniło u mnie? moje całe życie:D

    OdpowiedzUsuń
  26. moje gratulacje, a brzuszek jest do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że nie dałaś swoich zdjęć przed i po. Zawsze takie zdjęcia dają najwięcej motywacji :)

    OdpowiedzUsuń