Obserwatorzy

poniedziałek, 18 marca 2013

Dzienne nowinki


Jak u Was pogoda?
Przyjechałam na 07:30 do pracy, po 9:00 miałam objechać do klienta i musiałam się dokopywać do auta, cholerny śnieg :/
Ale już nie sypie i słoneczko zaczyna ładnie świecić :)





W weekend odkopałam z dna szafy steper obrotowy tzw. twister. Kiedyś na nim ćwiczyłam, ale miałam wrażenie, że ćwiczenia te obciążają mój kręgosłup, dlatego poszedł w niepamięć. Teraz powraca do łąsk, jednakże nie będę na nim ćwiczyć więcej niż 2-3 razy w tygodniu.




Już od jakiegoś czasu nie jem w ogóle ziemniaków. Poszły całkowicie w odstawkę na rzecz ryżu i tę zmianę uważam za jedną z korzystniejszych dla mnie. Jednak wczoraj wieczorem naszła mnie straszna ochota na kluski śląskie. Nie chciałam ich jeść na noc, ale nie mogłam się powstrzymać i ulepiłam sobie jedną porcję na dziś do pracy i przed chwilą zjadłam je z samymi ogórkami i kapustą białą z marchewką. Dobrze, że ulepiłam ich tak mało, bo tak je lubię, że chyba byłabym w stanie zjeść tyle ile by było. I dobrze też, że trochę przy nich pracy, bo pewnie robiłabym je częściej ;)

12 komentarzy:

  1. polecam zumbe, naprawde super sprawa !
    a zazdroszcze twistera, ostatnio chcialam kupic, nawet byly niedrogie bo okolo 25-30zl ale byl ostatni z jakas usterka i nie wzielam :< a podobno swietny na skosne miesnie brzucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z ziemniaków nie rezygnuję, bo nie ma takiej potrzeby. Same w sobie nie są kaloryczne a wręcz odwrotnie, poza tym przecież są źródłem potasu, magnezu i witaminy C. Tuczy nas to w jaki sposób je spożywamy (z masełkiem, tłuszczykiem, etc). Ja jeśli jadam to z piekarnika, wtedy można sobie nawet na takie frytki pozwolić :) Albo na parze w mundurkach również nie tracą swoich wartości odżywczych.
    Te Twoje kluski wyglądają mega apetycznie! Dzisiaj moja Mama je robi :)
    Obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio miałam podobno widoki, a co do ziemniaków, też raczej nie jem, ale nie jest to kwestia rezygnacji z nich ze względu na kalorie czy coś, zwyczajmnie nie przepadam ;))
    pozdrawiam, http://www.likesilvergirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie od dawien dawna nie ma w ogóle ziemniaków - nie istnieja hehhehe robie je dosłownie od święta ;) ryż <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kluski śląski uwielbiam!
    Obserwujemy?
    Zapraszam serdecznie!
    www.seellow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. na szczęście nigdy nie przypadałam za kluskami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam kluski śląskie ale jem je około raz w miesiącu i to chyba ze 4 z roladą i czerwoną kapustą ;d

    pierwsze słyszę,żeby kluski jeść z kapusta, marchewka i ogórkiem ;d

    Fajny ten twister! Ja bym na pewno z niego korzystała :) U mnie padał śnieg w nocy a teraz jest deszcz i plucha ...;/

    Noo od grudnia sa ogromne postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zasypane auto? Skąd ja to znam. Tyle, że to robota męża i jak trzeba to idzie mi odśnieżać nawet przed pracą o 5:00 :P
    Kluski śląskie... fuj! :P Ja nie mogę mącznych pokarmów, na prawdę, próby zjedzenia kończą się nad kibelkiem :/ jedynie naleśniki i chleb :P
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Kluseczki śląskie, też lubię, ale nie robię ich zbyt często, bo nie przepadam za ziemniakami, pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie niestety pogoda identyczna, rano odkopię samochód, a za kilka godzin znowu cały biały jest :/ wiosny! :P

    OdpowiedzUsuń