Obserwatorzy

niedziela, 24 marca 2013

Postanowienia na nowy tydzień.

Oto plan na ten tydzień. Postanowiłam powoli, ale sukcesywnie wprowadzić zmiany. Rozwijając powyższe:
1. Uwielbiam świeże, jeszcze ciepłe z rana bułeczki. Ale od ziemniaków potrafiłam się odzwyczaić, to od białego pieczywa też mogę. Pomyślałam o alternatywach:
-pieczywo razowe,
-pieczywo chrupkie SONKO,
-wafle ryżowe,
-MACA.
2. Przekąski między posiłkami nie są jakąś moją zmorą, aczkolwiek zdarzają się. Jeśli mnie najdzie ochota coś przegryźć to zamiast ananasów w syropie z puszki, solonych orzeszków czy sezamków w miodzie wybiorę świeży owoc lub surowe warzywo (z pewnością będzie to marchew;))
3. Co prawda prowadzę aktywny tryb życia - dużo marszobiegów, biegania, pływania, jednakże przez ten tydzień postanowiłam przez co najmniej 10 minut dziennie ćwiczyć i mam tu na myśli treningi na mięśnie brzucha, na pośladki, ramiona i ujędrniające piersi. Póki co nie wchodzę w żadne schematy, codziennie chcę ćwiczyć to na co akurat będę miała ochotę. Główny cel to wyrobienie nawyku treningu w domu.
4. Tak, tak... do pracy, z pracy, do sklepu, ze sklepu, na pocztę itp. Przyspieszam swój chód. Ot, tak.
5. I tak to robię codziennie, ale zapisałam, bo to ważny element każdego dnia, żeby mówić innym miłe rzeczy. Uśmiechy osób, z którymi przebywam na co dzień dodają mi energii i chęci do działania, tak więc lubię stwarzać wokół siebie pozytywną aurę.
6. O tak! Bo ostatnio zauważyłam, że ciągle się spieszę, mam tyle na głowie, że już koleżanka mi wypomniała, że po raz drugi odmawiam jej spotkania wieczorem w knajpce, bo nie mam czasu. Tak więc, muszę się poprawić!
7. To akurat na pewno mi się uda:) Zostało mi pół książki i same kąpiele wystarczą, aby ją przeczytać do końca (bo ja uwielbiam czytać leżąc w wannie z ciepłą wodą i pianą).
8. Nie mogę się do nich zebrać już od kilkunastu dni. Ciągle mam coś ważniejszego do zrobienia, albo jestem zmęczona, albo... Zawsze jakieś ale, a kuchnia sama się nie wysprząta. I mam tu na myśli naprawdę generalkę czyli fruuuu wszystko z szafek i szuru-buru. Tego punktu obawiam się najbardziej.

No i ciekawa jestem jak ta kartka za tydzień będzie wyglądała :D

15 komentarzy:

  1. ciekawe założenia. ja zawsze trzymam się swoich tak mniej więcej do środy, a potem silna wola ginie w czasoprzestrzeni:))

    OdpowiedzUsuń
  2. 5 też musiałabym wprowadzić :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne pomysły, ale ja bym nie zajadała się waflami ryżowymi :) Ich indeks glikemiczny powoduje, że w ogóle nas nie sycą, na krótko a potem nagle jesteśmy głodni. Lepiej jeść ciemne pieczywo zamiast białego i problem rozwiązany :)
    Powodzenia ! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki, ja się tak na tym nie znam, ale pomyślałam, że taki wafel też będzie lepszym rozwiązaniem niż białe bułeczki. Dziś kupiłam kawałek ciemnego chlebka, więc pierwszy dzień, choć jeszcze nie powinnam go chwalić, mogę zaliczyć do udanych jeśli chodzi o to postanowienie;)

      Usuń
  4. Życzę powodzenia ! :D
    Pomysły są bardzo fajne :))
    Ćwiczenia , ćwiczenia :) hahah :3 ♥
    Zapraszam ; www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia we wdrażaniu swoich postanowień w życie :)
    Pozdrawiam
    Aurinka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja porządki już mam za sobą ^^
    Wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam nadzieję że na kartce będą same plusy i ptaszki czy jak to będziesz zaznaczać i będzie zielona a nie czerwona ..

    powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to wytrwałości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. z tym krwiakiem to jest tak że codziennie go smaruje maścią żeby się szybko wchłonął i żeby nie bolał. dzisiaj ma kolor fioletowo-bordowo-zielony i jest okropny ... a jutro muszę ze studiów jechać na basen

    ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam za Ciebie kciuki!
    Rzecz wygląda bardzo racjonalnie - życzę sukcesu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja od jakiegoś czasu zastąpiłam chipsy bananami, pomarańczą oraz kiwi - gdy czuję potrzebę zjedzenia czegoś (lub jestem głodna), to wtedy sięgam po coś z ww. produktów. No i ćwiczę, już 3 tygodnie za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć nominowałam Cię do Liebster Award na moim blogu:)
    pozdrawiam, http://likesilvergirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń