Obserwatorzy

niedziela, 31 marca 2013

Najpierw podsumowanie tygodnia:
1. Ograniczanie białego pieczywa udało się w 100 procentach - jak widać da się żyć bez jeszcze ciepłych pszennych bułeczek. Wcale nie było to dla mnie trudne i myślę, że po prostu z niego zrezygnuję całkowicie. Jedynie dzisiaj zjadłam małą kromkę chlebka, bo święcony, to musiałam. Mama nie dałaby mi żyć.
2. Przekąski = owoc lub warzywo. Nie jest źle, ale też nie ma rewelacji. W środę zjadłam w pracy "mleczną kanapkę", a w piątek skusiłam się na kawałek pizzy.
3. Ćwiczenia - tu jest najgorzej. W tym tygodniu ćwiczyłam jedynie 3 razy - były to treningi z Mel B, przysiady, pajacyki, brzuszki i drążek. Dziś też zamierzam poćwiczyć, a więc w podsumowaniu 4 dni na 7 - cienko :(
4. Tu jest okej. Nakręciłam się i chodzę jak nakręcona, szybko przebieram nóżkami, momentami prawie biegłam. Jest dobrze, czuję łydki.
5 i 6. 100% pozytywnie.
7. Raportów nie skończyłam, ale myślę, że dziś je przeczytam do końca. Został mi jeden rozdział.
8. Do porządków w kuchni przymierzałam się cały tydzień i wczoraj jakimś cudem je zrobiłam:)

CO NA NOWY TYDZIEŃ?
Główne postanowienie jest jedno - CODZIENNE ĆWICZENIA - ponieważ z tym mam największy problem, zamierzam teraz skupić się na regularnych treningach. Poza tym jem zdrowiej, skupię się na wprowadzaniu nowych warzyw i owoców i częstszym ich jedzeniu. Trzecia rzecz - kontroluję swoje wydatki. Postaram się nie wydawać każdej złotówki, którą przy sobie mam, bo połowa tego co kupuję jest mi po prostu nie potrzebna.
To są moje trzy główne cele na pierwszy tydzień kwietnia. Mam nadzieję, że się uda.

WESOŁYCH ŚWIĄT!:)

8 komentarzy:

  1. Powodzenia! Na pewno uda Ci się dotrwać w sowich postanowieniach.
    Wesołych świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stopniowo uzależnisz się od ćwiczeń i nie będzie to problem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. super ze pieklas, muffiny i rozne babeczki sa cudowne :D
    ja tam sie objadlam za wszystkie czasy ze nie moglam sie ruszyc u wyrzutow sumienia zadnych nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobne postanowienia do Twoich ;) jednak na razie skupiam się na odłożeniu cukru całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki koszyczek ładny. Ogolnie ci bardzo łądnie poszło i nie ma czego żałować. ćwiczyłaś pewnie miało przez świateczne przygotowania.

    bedze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę powodzenia w ich realizowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wspomne tylko tak, ze najlepiej jest cwiczyc po pol h minimalnie, najlepiej godzinke.. bo dopiero po pol godzinie, kiedy miesnie sie dobrze rozgrzewasz to zczynasz cos spalac :P poza tym serdecznie zapraszam Cię na mojego bloga kochana :* mam nadzieję, że znajdziesz cos dla siebie :) zapraszam do obserwowania i do ankiety :))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieje ze wszystko uda Ci sie zrealizowac:)
    a cwiczyc wcale nie trzeba codziennie, miesnie tez musza odpoczywac, wiec 4/7 nie jest zle:)

    OdpowiedzUsuń