Obserwatorzy

środa, 27 marca 2013

Must Have lista

Dziś moja lista  
MUST HAVE 
  1. Bańki chińskie - słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii, masaże nimi pomagają utrzymać jędrne ciało i wspomagają walkę z cellulitem. Jeszcze ich nie stosowałam, ale niebawem zamierzam kupić, myślę że warto, tym bardziej, że nie jest to droga rzecz.
  2. MP4 Creative Zen Style M300 - już niebawem będzie ciepło i rozpocznie się sezon biegowy. Nie mogę się doczekać, a biegając lubię słuchać muzyki. Model MP4, który chcę mieć jest dość kosztowny - w granicach 200-300 złotych, ale zamówiłam go za darmo, dzięki "punktomanii" - jest to jeden z programów lojalnościowych. A więc już niebawem będzie mój :)
  3. Stepper - myślę o jego zakupie już od około miesiąca i zamierzam go kupić po wypłacie. Podoba mi się perspektywa ćwiczeń na takim urządzeniu, ze względu na to, że można w tym samym czasie zając się również czymś innym - czytaniem, pisaniem, cokolwiek... Mam nadzieję, że zakup będzie trafny i stepper nie wyląduje po krótkim czasie gdzieś w kącie.
  4. Parowar - Z tym zakupem chyba będę musiała poczekać do maja, chyba że znajdę jakąś super promocję i ustrzelę ten sprzęt w niskiej cenie. Chcę go mieć, ponieważ wydaje mi się niezbędny w zmienianiu moich nawyków żywieniowych na lepsze i zdrowsze.

17 komentarzy:

  1. parowar no no chyba bym musiała taki sobie sprawić ;d

    bańki chińskie bym kupiła gdybym nie miała słabych naczynek ;/ potem mi się robią pajączki ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki parowar to przydatna rzecz, ale może wpierw spróbować gotować stosując jakąś druciana wkładkę do zwykłego garnka:)pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. jedyna jest też na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. stepper jest świetny! :) mi się marzy bieżnia, ale to dość spory wydatek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chciałbym ten odtwarzacz.:D

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem fajna lista:) ja bym wzięła parowar :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubie moje włosy ale dzisiaj chciałam coś nowego spróbować :D też masz ciekawy sposob na zakręcanie ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno są to bardzo pożyteczne zakupy, a na zdrowiu się nie oszczędza! :)
    Stepper to świetna sprawa, mój niestety jest już powoli do niczego, ale ma swoje lata! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. co do baniek to niekoniecznie taka dobra sprawa, bo jeśli coś się nie uda to zostają straszne blizny..

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę duuuużo zmian się szykuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja również rozważam zakup baniek chińskich, a parowar jest na pierwszym miejscu moich must have!

    OdpowiedzUsuń
  12. steper !!!!
    też najchętniej bym go sobie sprawiła, ale póki co mam inne wydatki :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Parowar dobra rzecz! Chociaż... chyba wolałabym sokowirówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bańki rzeczywiście fajnie działają, ale masaż nimi nie należy do najprzyjemniejszych ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. bańki naprawdę dają świetne efekty, ja po 2tygodniach widziałam ogromne zmiany. Niedługo wracam do tego sposobu na cellulit.
    A parowar też jest na mojej liście, jednak narazie wiecznie są inne wydatki, musi wystarczyć garnek i durszlak :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam steper, ale obciąża kolana. Tak mówicie z tymi bańkami to mnie zaciekawiło

    OdpowiedzUsuń