Obserwatorzy

niedziela, 31 marca 2013

Najpierw podsumowanie tygodnia:
1. Ograniczanie białego pieczywa udało się w 100 procentach - jak widać da się żyć bez jeszcze ciepłych pszennych bułeczek. Wcale nie było to dla mnie trudne i myślę, że po prostu z niego zrezygnuję całkowicie. Jedynie dzisiaj zjadłam małą kromkę chlebka, bo święcony, to musiałam. Mama nie dałaby mi żyć.
2. Przekąski = owoc lub warzywo. Nie jest źle, ale też nie ma rewelacji. W środę zjadłam w pracy "mleczną kanapkę", a w piątek skusiłam się na kawałek pizzy.
3. Ćwiczenia - tu jest najgorzej. W tym tygodniu ćwiczyłam jedynie 3 razy - były to treningi z Mel B, przysiady, pajacyki, brzuszki i drążek. Dziś też zamierzam poćwiczyć, a więc w podsumowaniu 4 dni na 7 - cienko :(
4. Tu jest okej. Nakręciłam się i chodzę jak nakręcona, szybko przebieram nóżkami, momentami prawie biegłam. Jest dobrze, czuję łydki.
5 i 6. 100% pozytywnie.
7. Raportów nie skończyłam, ale myślę, że dziś je przeczytam do końca. Został mi jeden rozdział.
8. Do porządków w kuchni przymierzałam się cały tydzień i wczoraj jakimś cudem je zrobiłam:)

CO NA NOWY TYDZIEŃ?
Główne postanowienie jest jedno - CODZIENNE ĆWICZENIA - ponieważ z tym mam największy problem, zamierzam teraz skupić się na regularnych treningach. Poza tym jem zdrowiej, skupię się na wprowadzaniu nowych warzyw i owoców i częstszym ich jedzeniu. Trzecia rzecz - kontroluję swoje wydatki. Postaram się nie wydawać każdej złotówki, którą przy sobie mam, bo połowa tego co kupuję jest mi po prostu nie potrzebna.
To są moje trzy główne cele na pierwszy tydzień kwietnia. Mam nadzieję, że się uda.

WESOŁYCH ŚWIĄT!:)

piątek, 29 marca 2013

10 minutowe treningi z Mel B

Przeglądałam mnóstwo ćwiczeń, zestawów itp. na youtube i wybrałam dla siebie treningi z Mel B. Nie wiem dlaczego, ale najbardziej mnie przekonują, najprzyjemniej mi się z nią ćwiczy, do tego treningi są krótkie, co dla mnie jako osoby początkującej jest dużym plusem. I tak oto, od dziś, a w sumie już od dwóch dni ćwiczę przy tych filmikach:
1. 10 minutowy trening brzucha
2. 10 minutowy trening pośladków
3. 10 minutowy trening nóg
4. 10 minutowy trening ramion

A Wy? Ćwiczycie z Mel B? 
A może polecacie inne treningi, które Wam przypadły do gustu?

środa, 27 marca 2013

Must Have lista

Dziś moja lista  
MUST HAVE 
  1. Bańki chińskie - słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii, masaże nimi pomagają utrzymać jędrne ciało i wspomagają walkę z cellulitem. Jeszcze ich nie stosowałam, ale niebawem zamierzam kupić, myślę że warto, tym bardziej, że nie jest to droga rzecz.
  2. MP4 Creative Zen Style M300 - już niebawem będzie ciepło i rozpocznie się sezon biegowy. Nie mogę się doczekać, a biegając lubię słuchać muzyki. Model MP4, który chcę mieć jest dość kosztowny - w granicach 200-300 złotych, ale zamówiłam go za darmo, dzięki "punktomanii" - jest to jeden z programów lojalnościowych. A więc już niebawem będzie mój :)
  3. Stepper - myślę o jego zakupie już od około miesiąca i zamierzam go kupić po wypłacie. Podoba mi się perspektywa ćwiczeń na takim urządzeniu, ze względu na to, że można w tym samym czasie zając się również czymś innym - czytaniem, pisaniem, cokolwiek... Mam nadzieję, że zakup będzie trafny i stepper nie wyląduje po krótkim czasie gdzieś w kącie.
  4. Parowar - Z tym zakupem chyba będę musiała poczekać do maja, chyba że znajdę jakąś super promocję i ustrzelę ten sprzęt w niskiej cenie. Chcę go mieć, ponieważ wydaje mi się niezbędny w zmienianiu moich nawyków żywieniowych na lepsze i zdrowsze.

niedziela, 24 marca 2013

Postanowienia na nowy tydzień.

Oto plan na ten tydzień. Postanowiłam powoli, ale sukcesywnie wprowadzić zmiany. Rozwijając powyższe:
1. Uwielbiam świeże, jeszcze ciepłe z rana bułeczki. Ale od ziemniaków potrafiłam się odzwyczaić, to od białego pieczywa też mogę. Pomyślałam o alternatywach:
-pieczywo razowe,
-pieczywo chrupkie SONKO,
-wafle ryżowe,
-MACA.
2. Przekąski między posiłkami nie są jakąś moją zmorą, aczkolwiek zdarzają się. Jeśli mnie najdzie ochota coś przegryźć to zamiast ananasów w syropie z puszki, solonych orzeszków czy sezamków w miodzie wybiorę świeży owoc lub surowe warzywo (z pewnością będzie to marchew;))
3. Co prawda prowadzę aktywny tryb życia - dużo marszobiegów, biegania, pływania, jednakże przez ten tydzień postanowiłam przez co najmniej 10 minut dziennie ćwiczyć i mam tu na myśli treningi na mięśnie brzucha, na pośladki, ramiona i ujędrniające piersi. Póki co nie wchodzę w żadne schematy, codziennie chcę ćwiczyć to na co akurat będę miała ochotę. Główny cel to wyrobienie nawyku treningu w domu.
4. Tak, tak... do pracy, z pracy, do sklepu, ze sklepu, na pocztę itp. Przyspieszam swój chód. Ot, tak.
5. I tak to robię codziennie, ale zapisałam, bo to ważny element każdego dnia, żeby mówić innym miłe rzeczy. Uśmiechy osób, z którymi przebywam na co dzień dodają mi energii i chęci do działania, tak więc lubię stwarzać wokół siebie pozytywną aurę.
6. O tak! Bo ostatnio zauważyłam, że ciągle się spieszę, mam tyle na głowie, że już koleżanka mi wypomniała, że po raz drugi odmawiam jej spotkania wieczorem w knajpce, bo nie mam czasu. Tak więc, muszę się poprawić!
7. To akurat na pewno mi się uda:) Zostało mi pół książki i same kąpiele wystarczą, aby ją przeczytać do końca (bo ja uwielbiam czytać leżąc w wannie z ciepłą wodą i pianą).
8. Nie mogę się do nich zebrać już od kilkunastu dni. Ciągle mam coś ważniejszego do zrobienia, albo jestem zmęczona, albo... Zawsze jakieś ale, a kuchnia sama się nie wysprząta. I mam tu na myśli naprawdę generalkę czyli fruuuu wszystko z szafek i szuru-buru. Tego punktu obawiam się najbardziej.

No i ciekawa jestem jak ta kartka za tydzień będzie wyglądała :D

sobota, 23 marca 2013

Zakupy SH, postcrossing i Liebster Award

U Was też takie słoneczko? Aż chce się żyć!
Wracając ze spaceru wstąpiłam do sh i oto moje łowy: beżowy sweterek z ciekawym, wyciętym wzorem na rękawach, golfik w paski z krótkim rękawkiem, koszulka z zajebistym nadrukiem i moim ulubionym dekoltem (ja mówię na niego "woda", ale nie wiem czy to poprawne czy tylko taki mój wymysł;p) i tunika w róże. Za wszystko zapłaciłam 12 złotych - każdy ciuszek kosztował 3 polskie peeleny.

Za chwilę zabieram się za zrobienie porządku z moimi pocztówkami. Wszystkie wyciągnęłam z albumu, w którym je do tej pory trzymałam i postanowiłam posegregować je państwami, a te z Polski według miast. Trochę mi to zajmie, ale w końcu muszę zrobić z nimi porządek. Chciałabym kiedyś zebrać pocztówki z wszystkich państw... heh, rozmarzyłam się, póki co nawet nie mam z wszystkich kontynentów, bo do tej pory nie znalazłam w skrzynce żadnej kartki z Afryki ani z Ameryki Południowej. Dobrze, że jestem cierpliwa - czekam :) A oto mój mały bajzel (na chwilę obecną jest ich blisko 200).





A teraz chciałam podziękować Ally oraz Sora Imagica za nominację do zabawy Liebster Award. Jest mi bardzo miło i z chęcią odpowiem na Wasze pytania :)

Nominacja od Ally:


Zasady: Zabawa polega na udzieleniu odpowiedzi na zadanych 11 pytań. Następnie to my nominujemy 11 blogów, których liczba obserwatorów nie przekracza 200 osób i zadajemy im 11 wymyślonych przez siebie pytań. Oczywiście informujemy ich o nominacji. 

1. Co sprawia ci radość?
Uśmiechy osób, które są mi bliskie, poranne promienie słońca, chodzenie boso, gotowanie i jedzenie, pierwiosnki, stokrotki, szybka jazda samochodem, hasełka, mądrości i filozofowanie mojego młodszego brata, trawa, pisanie listów i pocztówek, listy i pocztówki, które znajduje w skrzynce, czytanie książek w wannie, zapach ziół prowansalskich i wanilii, masaże i głaskanie, głos Focusa,  poznawanie nowych ludzi, podniesiony poziom adrenaliny, zasypianie, budzenie się, zakupy, tańczenie, snowboard, wspomnienia, marzenia, baźgranie po wszystkim, najbardziej po ścianach,
2. Jakie jest twoje najśmieszniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Dokładnie tej sytuacji nie pamiętam, za to przypominają mi o niej konsekwentnie moi rodzice, zawsze w obecności innych. Otóż, mając niespełna 3 lata postanowiłam zasadzić sobie cytrynę ... w brzuchu! Połknęłam dwie pestki, potem wygrzebałam łyżeczką ziemię z doniczki z kwiatkiem, którą oczywiście też ze smakiem zjadłam i przybiegłam do mamy, żeby mi dała wodę. Wypiłam ją tłumacząc, że muszę podlać cytrynę.
3. Co cenisz u innych ludzi?
Optymizm, poczucie humoru i ambitne oraz kreatywne podejście do zmagania się z codziennością.
4. Twoje 3 największe wady?
Bałaganiarstwo, rozrzutność,  
5. Czego się boisz?
Nie boję się.
6. Jaka jest twoja pierwsza myśl zaraz po przebudzeniu?
Jeszcze 5 minut i wstanę...
7. Preferujesz aktywny, czy bierny tryb życia? Dlaczego?
Zdecydowanie aktywny. Dlatego, że nie lubię się nudzić, a bierność w moim rozumieniu właśnie z nudą się wiąże.
8. Jakie owoce najbardziej lubisz?
Truskawki, arbuzy, wszystkie cytrusy, liczi i agrest.
9. Jakie piosenki już na zawsze pozostaną w Twojej głowie?
I tak to osiągnę - WWO 
Warum - Tic Tac Toe
Fallin' - Alicia Keys 
Fell in love with an alien - Kelly Family
Reset - Sokół & Marysia Starosta
i wiele,wiele innych...
10. Jesteś osobą tolerancyjną?
Myślę, że generalnie tak. Choć jest kilka rzeczy, a raczej zachowań, których nie rozumiem i czasami nie toleruję - jednakże nie obwieszczam wtedy swojej frustracji, raczej zachowuję ją dla siebie.
11. Jaka książka wywarła na tobie największe wrażenie? Dlaczego? 
Nie jestem w stanie podać jednego tytułu, ponieważ takich książek jest zbyt wiele.

Nominacja od Sora Imagica:
Zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

1. Gdyby nie tematyka Twojego bloga, to o czym innym mógłbyś/mogłabyś pisać?
Tematyka mojego bloga nie jest określona, zatem piszę o tym wszystkim innym.
2. Co uważasz za swój osobisty sukces?
To, że uważam się za dobrego człowieka i szczęśliwą osobę.
3. Co Cię motywuje do działania?
Marzenia i to, że się spełniają. 
4. Czy jesteś zwolennikiem ćwiczeń z instruktorem na DVD?
Powiem tak: ćwiczę w ten sposób i lubię takie treningi, jednakże jeśli mam wybór wolę jednak aktywność na świeżym powietrzu, a tam wiadomo DVD ze sobą nie mam.
5. Dlaczego prowadzisz bloga?
To mój kaprys, nie przywiązuję się do niego, aczkolwiek sprawia mi to przyjemność.
6. Wolisz czytać książki czy oglądać filmy?
Zdecydowanie wolę książki. Film zazwyczaj mnie rozczarowuje, poza tym w ogóle nie przepadam za oglądaniem telewizji.
7. Czy ktoś znany jest dla Ciebie inspiracją?
Nikt taki nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, więc pewnie nie.
8. Czy uważasz, że zabiegi kosmetyczne(zarówno profesjonalne jak i domowe) są zbędne w dążeniu do wymarzonego ciała?
Nie. Dla mnie są niezbędne, lubię rozpieszczać swoje swoje ciało np. domowymi peelingami.
9. Bez jakiego smakołyku nie wyobrażasz sobie swojej diety?
Bez marchewki :D serio. Surowej.
10. Pracujesz w wymarzonym zawodzie, czy dopiero dążysz do tego? Czym chcesz się zajmować?
Pracuję w firmie transportowej i jestem jak człowiek orkiestra - spedytorka, trochę księgowa, trochę mechanik, trochę windykatorka, robię wszystko czego innym się zrobić nie chce, jest mi dobrze i zawodu nie planuję zmieniać.
11. Czy istnieje jakaś aktywność fizyczna, do której nigdy się nie przekonasz?
Mycie naczyń, bo to też jakaś aktywność fizyczna jakby nie patrzyć...

A teraz moje pytania:
1. Jaki jest Twój sposób na długie, zimowe wieczory?
2. W czym śpisz?
3. Przepis na Twoją ulubioną sałatkę?
4. Gdzie pracujesz lub gdzie chciałabyś pracować?
5. Do czego masz słabość?
6. Co masz zawsze przy sobie gdy wychodzisz z domu?
7. Przyprawa, bez której ciężko byłoby Ci się obejść w kuchni?
8. Jaka jest Twoja pasja / hobby?
9. Czy coś kolekcjonujesz? Jak liczny jest Twój zbiór?
10. Czy pijesz alkohol? Jeśli tak, jaki lubisz najbardziej?
11. Który kraj chciałabyś najbardziej zwiedzić i jaką kulturę poznać "od kuchni"?

Do zabawy zapraszam:

czwartek, 21 marca 2013

Peeling i maska do stóp i rąk + śniadanko

Moje ostatnie odkrycie - peeling i maska-serum do stóp Perfecta spa, oraz z tej samej serii, ten sam kosmetyk do dłoni.

Za niecałe 3 złote funduję raz-dwa razy w tygodniu moim stopom i dłoniom raj. Po niecałym miesiącu skóra stóp i rąk stała się aksamitna, bardzo miękka i elastyczna, przyjemna w dotyku jak nigdy. Do tego stosowanie zarówno peelingu, jak i maseczki jest niezwykle przyjemne - zapach zniewala i przenosi w inny świat. Mam ochotę wąchać i wąchać i wąchać... :) Polecam Wam serdecznie, ja już się z nimi nie rozstanę, to jeden z niewielu kosmetyków, który uważam za stworzony dla mnie.

I moje dzisiejsze śniadanko: 3 kanapki, na nich moja własna, domowa pieczeń w przyprawach z obfitym dodatkiem najróżniejszych ziółek, ogórek konserwowy z domowej spiżarni, rzodkiewka. A w kuchni parzy się pu-erh...

środa, 20 marca 2013

Akcja Testowanie Vichy

Vichy rozdaje próbki swoich kosmetyków do testowania.
Ja już swoją odebrałam
(sorry za jakość, to skan - nie mam teraz dostępu do aparatu)
Chcesz też otrzymać taki zestaw? 
Wystarczy, że zgłosisz się po niego w jednej z aptek, które biorą udział w akcji. 
Lista aptek TUTAJ

Książkowe zapiski.

Jak wspominałam kilka notek wcześniej, postanowiłam prowadzić "ewidencję" czytanych i przeczytanych przeze mnie książek. Wstecz nie będę notatek robiła, wpadłam na ten pomysł kilkanaście dni temu i tak oto tabelka wygląda:
DATA ROZPOCZĘCIA CZYTANIA - KSIĄŻKA - DATA ZAKOŃCZENIA CZYTANIA - MOJA OCENA

Grey przeczytany. Jak dla mnie bez rewelacji. Uważam, że kluczem do popularności tej książki jest to, że treści są lekko szokujące, zadziwiające, momentami niesmaczne i kontrowersyjne. Jeśli chodzi o inne aspekty, to dla mnie książka była trochę nudna, poza tym lekko wtórna i płytka. Na pewno do niej nie wrócę, nie sięgnę też po kolejne części.

Dwie kolejne pozycje, to książki, które obecnie czytam: Planetę dobrych myśli po prostu noszę przy sobie i sięgam do niej kilka razy w ciągu dnia, aby przyjrzeć się jednej - dwóm - trzem stronom. Daty zakończenia zatem nie wpiszę, ale ocenić ją już mogę. Jak najbardziej pozytywny zbiór motywujących zapisków, myśli, rysunków, wskazówek. Bardzo fajna książka poprawiająca humor i przywołująca pozytywne myśli.
Wczoraj rozpoczęłam lekturę książki "Na tropie zła. Raporty Profilera" Alexa Petermanna. Ocenię jak skończę ją czytać.

Jakie książki możecie mi polecić?
Chętnie dodam do listy "czekające w kolejce":)

wtorek, 19 marca 2013

Stepper

Myślę nad zakupem steppera, ponieważ (nie wliczając biegania), ćwiczenia z "jakimś sprzętem" lubię o wiele bardziej niż takie wykonywane z użyciem jedynie maty czy krzesła.
Ale ponieważ nie ćwiczyłam jeszcze nie takim stepperze, a podchodzę sceptycznie do takowych urządzeń, chciałam Was zapytać czy warto inwestować w taki sprzęt? I nie pytam bynajmniej o wygodę ćwiczeń, ale o ich efekty. Kto ćwiczył na stepperze i może podzielić się swoją opinią, zarazem polecając lub odradzając mi jego zakup?

poniedziałek, 18 marca 2013

Dzienne nowinki


Jak u Was pogoda?
Przyjechałam na 07:30 do pracy, po 9:00 miałam objechać do klienta i musiałam się dokopywać do auta, cholerny śnieg :/
Ale już nie sypie i słoneczko zaczyna ładnie świecić :)





W weekend odkopałam z dna szafy steper obrotowy tzw. twister. Kiedyś na nim ćwiczyłam, ale miałam wrażenie, że ćwiczenia te obciążają mój kręgosłup, dlatego poszedł w niepamięć. Teraz powraca do łąsk, jednakże nie będę na nim ćwiczyć więcej niż 2-3 razy w tygodniu.




Już od jakiegoś czasu nie jem w ogóle ziemniaków. Poszły całkowicie w odstawkę na rzecz ryżu i tę zmianę uważam za jedną z korzystniejszych dla mnie. Jednak wczoraj wieczorem naszła mnie straszna ochota na kluski śląskie. Nie chciałam ich jeść na noc, ale nie mogłam się powstrzymać i ulepiłam sobie jedną porcję na dziś do pracy i przed chwilą zjadłam je z samymi ogórkami i kapustą białą z marchewką. Dobrze, że ulepiłam ich tak mało, bo tak je lubię, że chyba byłabym w stanie zjeść tyle ile by było. I dobrze też, że trochę przy nich pracy, bo pewnie robiłabym je częściej ;)

niedziela, 17 marca 2013

Kąpiel Kleopatry

Nie mam czasu dziś, żeby się za bardzo rozpisywać, ale muszę się z Wami podzielić "przepisem" na Kąpiel Kleopatry. Naprawdę wspaniała rzecz - relaksująca, odprężająca a do tego niesamowicie dopieszcza ciało.

Wystarczy, że w dwóch litrach ciepłego mleka rozpuścisz szklankę miodu. Optymalnie można dodać płaską łyżkę oliwy z oliwek. Taką mieszankę wlej do wanny z wodą i gwarantuję, że poczujesz się jak w raju :)

Poleciła mi to dziś koleżanka i naprawdę wyszłam z wanny czując się szczęśliwsza i piękniejsza. Miód z mlekiem uelastyczniają i ujędrniają ciało. Skóra robi się tak delikatna w dotyku i aksamitna, że nic tylko dotykać, pieścić, głaskać... Dziewczyny! Taka kąpiel może stać się wabikiem na Waszego Ukochanego ;)

A Wy? 
Macie jakiś sprawdzony sposób na niezwykłą kąpiel?

sobota, 16 marca 2013

Nie bądź inteligentny!








Na początek kolejna kartka
z Planety Dobrych Myśli











I przejdźmy do rzeczy. Zasłyszany na klatce schodowej dialog (nie podsłuchuję stojąc przy drzwiach, akurat czesałam włosy w przedpokoju a chłopiec i jego mama głośno mówili;))
- (...) a jak skończysz to pójdziemy jeszcze pojeździć na górkę.
- Mamo, ale to jest problem.
- Karolku ile razy mama mówiła, że nie ma czegoś takiego jak problem. To tylko sytuacja, z której razem musimy znaleźć najlepsze wyjście.

Oh, Karol. Gratuluję Mamy.
Od razu przypomniałam sobie artykuł o kreatywnym myśleniu opublikowany w Focusie Tester. Ten nowy, duży Focus Tester, który teraz można kupić to już nie to samo. Czy pamiętacie testerki rozmiaru A5?
/poniższe zdjęcie i tekst pochodzi z magazynu 
Focus Tester nr specjalny 14/76/2009/
Błędne jest przekonanie, że ludzie inteligentni potrafią z natury sprawnie i skutecznie myśleć. Edward De Bono wymienia kilka "pułapek inteligencji". Przytoczę je ku przestrodze tych, którzy swoją inteligencję oceniają wysoko:
  • Człowiek inteligentny przyjmuje jakiś pogląd tylko dlatego, że potrafi go obronić.
  • Osoby inteligentne ulegają pokusie zastępowania myślenia elokwencją.
  • Człowiek inteligentny chce mieć zawsze rację, być górą, być błyskotliwszym, bystrzejszym od innych, mieć "jedynie słuszne" poglądy.
  • Wykorzystanie inteligencji do krytykowania daje mu natychmiastową satysfakcję.
  • Wybitnie inteligentne umysły gubi szybkość, bystrość, które prowadzą często do wyciągania pochopnych wniosków. 
Kreatywni natomiast nastawieni są na rozwiązanie problemu, na znalezienie różnych sposobów poradzenia sobie z określonym zadaniem. Liczy się dla nich przede wszystkim cel.

Jeśli chcesz ćwiczyć kreatywność:
  • unikaj zadań mających jedno prawidłowe rozwiązanie (nazywają się one zadaniami konwergencyjnymi). Takie problemy narzucają sposób postępowania, nie dają szans pokazania własnej pomysłowości. Najlepszy przykład takiego zadania: na stacji A do pociągu wsiadło 10, a wysiadło 3 pasażerów, na stacji B wsiadło 20, nikt nie wysiadł, na stacji... itd. Ilu pasażerów dojechało do celu?
  • wybieraj zadania mające wiele rozwiązań (nazywają się one zadaniami dywergencyjnymi). Takie zadania zmuszają do produkowania własnych pomysłów, np. jakie byłyby konsekwencje sytuacji, gdyby wszystkie pociągi na całym świecie jeździły z sekundową dokładnością w dni nieparzyste?
Niech problemem do kreatywnego myślenia będzie 
"Jak uniknąć łez podczas obierania cebuli?"  
Większość z nas pewnie zacznie się zastanawiać nad wietrzeniem pomieszczenia, trzymaniem zapałki w zębach itd. Tymczasem najprostsze rozwiązanie problemu to... pozwolić to zrobić komuś innemu!
Rzadko kto na to wpada, ponieważ jest bardzo prawdopodobne, że założyliśmy, iż problem dotyczy tego, jak uniknąć łez podczas obierania cebuli, kiedy to osobiście ją obieramy. To ograniczenie postawiliśmy sobie sami. Przeczytaj zadanie jeszcze raz, a przekonasz się, że nie ma podstaw do trzymania się tego założenia!

Na szczęście można swoją kreatywność rozwijać, tak jak ćwiczymy swoją kondycję fizyczną. Im przykładniej ćwiczymy, tym się lepiej czujemy i piękniej wyglądamy. Tak samo jest z myśleniem. Ćwiczmy więc nasze myślenie! Rusz głową! Ruszaj leniwe komórki! Pogimnastykuj we wszystkie strony! Daj sobie szanse!
TWÓJ UMYSŁ ZNA ODPOWIEDŹ NA KAŻDE PYTANIE!
Przypomnij sobie, jak na pytania odpowiadają dzieci, dopóki nie nauczą się (od mądrych lub raczej przemądrzałych dorosłych), że istnieje jakaś jedna poprawna odpowiedź - co jest oczywistym nonsensem.

Ćwiczenie.
Pomyśl o wybranym problemie. Zamień go na kształt, dźwięk, ruch, obraz, taniec. Możesz skorzystać z przedszkolnej metody wydzieranki:
  1.  Weź dowolne pismo/gazetę, która wpadła Ci przypadkowo w oko.
  2. Przygotuj kartkę formatu A4 lub większą i klej.
  3. Przeglądaj gazetę. Wyrwij hasła, obrazki, fragmenty tekstów, które jakkolwiek kojarzą Ci się z Twoim problemem. 
  4. Ułóż je dowolnie i przyklej do arkusza papieru.
  5. Pomedytuj nad tym obrazkiem dłuższą chwilę... aż zastuka do głowy myśl, nowa idea.
Zadania ćwiczące kreatywne myślenie:
1. Wymyśl jak najwięcej zdań, których trzy kolejne wyrazy zaczynają się na literę S M B (np. szef mył buty, stary Mateusz bredzi).
2. Wymyśl w trzy minuty jak najwięcej nietypowych zastosowań
    parasola ......................
    łyżki ...........................
    dżinsów ......................
    cegły ...........................
    oraz dla ambitnych: 70 zastosowań książki telefonicznej
PAMIETAJ: do pewnego momentu będziesz generować pomysły banalne. Dopiero kiedy rozgrzejesz myślenie przekroczysz naprawdę "funkcję" przedmiotu! Sam się zdziwisz przychodzącymi do głowy pomysłami.
3. Wymień jak najwięcej przedmiotów, które można włożyć do pudełka po zapałkach.
4. Wymień w ciągu trzech minut jak najwięcej białych rzeczy do jedzenia.
5. Wypisz jak najwięcej skojarzeń ze słowem MATERIAŁ.
6. Wyobraź sobie, że jesteś prezesem Towarzystwa Obrońców Krasnali. Napisz trzy pierwsze zdania manifestu Towarzystwa.
7. W ciągu 5 minut wymień, co by było, gdyby ludzie żyli 200 lat.
8. 3 minuty: co by było, gdyby cena litra benzyny i litra wody była taka sama.
9. 3 minuty: Znajdź wspólne cechy gruszki i strażaka.
10. Znajdź 6-7 wyrazowy ciąg skojarzeń między wyrazami
    kołdra --- manifest
    żelazko --- rydwan
    filozof --- mapa
np. pistolet --- smalec: pistolet - tarcza - rycerz - turniej - szachy - koń - stajnia - świnia - smalec.
11. Napisz opowiadanie złożone ze 100 słów, w którym znajdą się wyrazy: elokwencja, jama, starość, rakieta, maluchem, korozja.

I jak? Podejmiecie się tych zadań ćwiczących kreatywne myślenie? 
Ja je wykonałam - wszystkie. Efekty naprawdę były zaskakujące, trochę zabawne, trochę o zgrozo! przerażające, trochę... dziwne. Nie mogłam uwierzyć jakie rzeczy mi przychodzą do głowy :) 
Macie własne sposoby na trenowanie u siebie kreatywności? 
Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, uwagami, przemyśleniami.

Niech od dziś w Waszym słowniku nie istnieje słowo PROBLEM.
Bo jak powiedziała Mama Karola: 
"Nie ma czegoś takiego jak problem. To tylko sytuacja, z której razem musimy znaleźć najlepsze wyjście."

piątek, 15 marca 2013

Rozpieszczona znowu na Planecie Dobrych Myśli.

Właśnie wyszłam z wanny... ale od początku. Zimę zrobiło taką, że aż strach się bać. W pracy byłam niecałe dwie godziny (to jest życie!:)). Zmarznięta dreptałam usypanym ze śniegu tunelem do trzeciej klatki. Ah, jakie to było fajne - idę wąskim odgarniętym pasem, a bandy ze śniegu z dwóch stron sięgają moich ramion. Wieczorem to pewnie głowy nie wystawię zza tych zasp jeśli w końcu nie przestanie sypać. No więc, do sedna - wróciłam, zimno mi było, więc napełniłam wannę ciepłą wodą i zabrałam ze sobą książkę. Po 1,5 godziny wyszłam z wanny i czuję się...
 rozpieszczona jak nigdy ;) 
Nie za sprawą ciepłej wody, bo zdążyła stać się zimna przez ten czas.
Nie za sprawą książki, bo niestety jestem trochę zawiedziona (ale doczytam do końca i wtedy ocenię).
Nie, oj nie. Nie za sprawą kogoś, kto jeszcze niedawno ze mną był...
Rozpieścił mnie:
AA sensitive nature spa Pobudzający olejek do kąpieli 
MANGO SEKRET MŁODOŚCI.
Wystarczyło kilka kropel dodanych do ciepłej wody (bardzo łatwa i wygodna aplikacja) i poczułam się jak w raju. Cudowny, słodki, a zarazem "z pieprzem" zapach wypełnił całą łazienkę. Niesamowicie przyjemne uczucie, z którym się jeszcze nie spotkałam - miałam wrażenie, że ktoś delikatnie muska moją skórę, czymś bardzo gładkim. Zapomniałam się. Co więcej, po kąpieli i osuszeniu ciała, zazwyczaj używam balsamu. A teraz go nie użyłam. Dlaczego? Bo gdy dotknęłam skóry czułam jakby otulającą ją mgiełkę. Moje ciało jest teraz naprawdę miękkie i przyjemne w dotyku, a do tego ten zapach cały czas się utrzymuje. Czego chcieć więcej :) Dla mnie to numer jeden jeśli chodzi o wypróbowane przeze mnie dotychczas kosmetyki do kąpieli. 


"Jeżeli chcecie, aby życie uśmiechnęło się do Was, przynieście mu najpierw swój dobry humor" 
/Baruch Spinoza/ 
 
Kolejna kartka z Planety Dobrych Myśli :) 
    Mam pewien pomysł związany z tą książką, ale musi on dojrzeć, że tak powiem, bo właśnie w tym momencie wpadł mi do głowy i jest w większej rozsypce niż ja byłam 15 dni temu, kiedy mój-jużniemój się wyprowadzał i zostawałam sama na 32 metrach kwadratowych. Teraz odnoszę wrażenie, że jest ich co najmniej 128, tyle miejsca...tyle pustego miejsca...
    Ale wypełnię tę przestrzeń i będę tu szczęśliwa. W sumie już jestem:) Tylko tęsknię. A może jeszcze nie wszystko stracone?


"Rozglądaj się. Jeśli życie ciągle Cię cofa i nie pozwala Ci ruszyć naprzód, to znaczy, że być może nie zauważyłeś czegoś bardzo ważnego w miejscu, w którym jesteś teraz."
/Beata Pawlikowska/

czwartek, 14 marca 2013

Śmiej się. Bo... grunt to zdrowie!

Kiedy poszłam do liceum i zamieszkałam w internacie, pierwsze co zrobiłam, napisałam markerem na ścianie nad łóżkiem
"Uważaj na ludzi, którzy się nie śmieją - są niebezpieczni".
Tego się trzymałam i z tego miejsca pozdrawiam ludzi, którzy przez te lata ze mną byli i ze mną się śmiali :)

a za tę ścianę miałam przerąbane...

Planeta Dobrych Myśli

Jechałam kilka dni temu autobusem z pracy i zobaczyłam nastolatkę z książką w ręku. Przeglądała ją i się uśmiechała. Podpatrzyłam okładkę - kolorową, tryskającą energią. Już wiedziałam, że muszę ją mieć, chociażby z ciekawości, co w niej takiego zabawnego. Ja już taka jestem, jeśli chodzi o książki - wystarczy, że ktoś coś nabąknie o jakiejś a ja jak dziecko biegnę do księgarni, bo też chcę. Tę chciałam bardzo i mam. 
Panie i Panowie przedstawiam i polecam Wam  
Planetę Dobrych Myśli 
 autorstwa Beaty Pawlikowskiej.
Pokazałam pierwszą stronę, wierzcie że to tylko przedsmak. Jest to jedna z takich książek, których nie czytam od razu. Noszę ją po prostu przy sobie i zaglądam kilka razy dziennie. Delektuję się nią jak najsmaczniejszą potrawą. Powoli, z uwagą. Niesamowicie pozytywne treści, do tego ten żółty kolor - świetna sprawa. Poza tym to co kocham - dużo miejsca na baźgroły, zapiski, rysunki - moje myśli tę książkę będą uzupelniały. Współtworzę ją zatem z Panią Beatą :-) Ta mała rzecz jest naprawdę genialnym motywatorem i poprawiaczem humoru. Ktoś z Was ją ma? A może chce mieć? :) 

środa, 13 marca 2013

Jestem ruda!

Wczoraj przechadzając się z koleżanką po Naturze spojrzałam na półki z farbami do włosów i w kilka sekund pod wpływem impulsu podjęłam decyzję, że chcę być ruda. Kupiłam szybko farbę i pobiegłyśmy do mieszkania. Po 5 minutach miałam już farbę na głowie żebym się nie rozmyśliła. Pierwszy raz w życiu zafarbowałam włosy. Potrzebna mi była taka zmiana, jestem mega zadowolona. Kolor ślicznie pokrył włosy, może dlatego, że były całkowicie naturalne, w kolorze jasny brąz, bardzo jasny.

Zdjęcie trochę fałszuje moją rudą czuprynę, ale to dlatego, że zrobiłam je przed chwilą w łazience, przy sztucznym świetle, do tego telefonem i w ogóle to fotograf ze mnie żaden.

Może to zabawne, ale zmiana koloru dodała mi energii. Jestem bardziej pobudzona i ... szczęśliwsza:) Po rozstaniu z moim chłopcem pierwszy raz czuję się naprawdę dobrze.


wtorek, 12 marca 2013

O czytaniu i prezent z Tajwanu

Wczoraj na jednym z blogów zobaczyłam fragment książki, po czym moja ciekawość kazała mi natychmiast iść do księgarni i książkę tę kupić. 

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" jest bestsellerem, jednakże mocno kontrowersyjnym. Opinie o powieści są bardzo podzielone. Reakcje czytelników naprawdę różne. Po przewertowaniu kilku forów i przeczytaniu komentarzy, rozpoczęłam lekturę, aby przekonać się na "własnej skórze" czym E L James szokuje, zaskakuje, zadziwia. Czym wzbudza takie emocje i zainteresowanie?

Czytaliście już tę książkę?
Jaka jest Wasza opinia?
Polecicie ją innym czy wręcz przeciwnie?



Przy okazji postanowiłam prowadzić zapiski dotyczące tego ile, co i kiedy czytam. Powstała tabelka w exelu, na razie prowizoryczna, ale bardzo mi potrzebna. Bo przyznam, że podczas okresu studiów ilość czytanych przeze mnie książek paradoksalnie spadła. Najwyższy czas nadrobić zaległości.

Wczoraj w skrzynce czekały na mnie dwie paczki:)
W jednej KOCI ZESZYT <3 który pokażę Wam wieczorem.
W drugiej  kartki pocztowe, znaczki i świetny breloczek od kolegi z Tajwanu - już go mam przy kluczach.

czwartek, 7 marca 2013

Słodzę sobie... Czyli alternatywy dla białego cukru.

Wyobrażacie sobie poranek lub popołudnie z książką bez aromatycznej herbaty?
Nie?
Ja też nie. 

Całą jedną półkę w mojej kuchni zajmują pudełka najróżniejszych herbat. Czarna, czerwona, zielona, owocowe - chyba nie ma smaku, którym nie mogłabym się uraczyć kiedy mnie najdzie ochota.

Do niedawna używałam białego cukru. Słodziłam 1 - 2 płaskie łyżeczki. Później przestałam słodzić całkowicie, dzięki czemu poczułam prawdziwy smak herbaty i teraz uważam, że cukier go po prostu psuje. Przyzwyczaiłam się do naturalnego smaku, ale między czasie eksperymentowałam i odkryłam alternatywy dla białego cukru.

Jak zdrowiej słodzić herbatę?


  • słodzik jest to wyrób sztuczny, blisko 200 razy słodszy od cukru, który polecany jest dietetykom i osobom dbającym o linię
  • cukier trzcinowy zdrowszy od białego cukru, dodatkowo nadaje napojom (w szczególności kawie) bardzo oryginalny smak
  • melasa to wyciąg z trzciny lub z buraka cukrowego, jest w pełni naturalnym produktem o połowę słodszym od białego cukru, poza tym zawiera cukry lekkostrawne
  • korzeń lukrecji kupisz go w sklepach z naturalną żywnością. Odkrojony plasterek zalewamy wrzątkiem razem z torebką herbaty albo gotujemy z wodą, uzyskujemy w ten sposób specyficzny cukierkowy smak i aromat
  • miód wystarczy już pół łyżeczki żeby uzyskać słodkawą herbatę
  • domowy sok malinowy, truskawkowy, agrestowy... ważne, aby przyrządzać go bez dodatku cukru - owoce są naturalnie wystarczająco słodkie.

A Wy? Macie jeszcze jakieś pomysły czym zastąpić biały cukier?

Postcrossing - cały świat w Twojej skrzynce.

Dziś chciałam Wam napisać co nieco o czymś, co od pewnego czasu stało się moim bzikiem.
Czy ktoś z Was pisze jeszcze tradycyjne listy? 
Czy wysyłacie pocztówki znajomym?
Czyż nie jest czymś wspaniałym kartka pocztowa wysłana specjalnie z myślą o Tobie z innego zakątka na świecie?

W dobie maili i sms-ów pocztówka czy też list znaleziony w skrzynce pocztowej jest dla mnie czymś, co sprawia mi ogrom radości. Postcrossing całkowicie mnie pochłonął. Dzięki temu projektowi zobaczyłam mnóstwo odległych miejsc, dowiedziałam się wiele o kulturze innych krajów, poznałam ciekawe obyczaje i fakty, a co dla mnie najważniejsze - "spotkałam" kilka wspaniałych osób, z którymi teraz utrzymuję stały kontakt listowy.

Dla kogo jest postcrossing?
Dla każdego - dla Ciebie też! Chcesz zacząć swoją pocztówkową przygodę. Nic prostszego. Wystarczy, że zarejestrujesz się na stronie postcrossing.com Cały serwis działa w języku angielskim. Język ten jest zresztą przyjęty jako oficjalny w całym projekcie, zatem wiadomości, które piszemy na pocztówkach i te, które dostajemy także są w języku angielskim. Portal postcrossing.com jest jednak na tyle prosty i przejrzysty, że nawet jeśli ktoś nie jest mocny w angielskim, nie powinno stanowić to żadnej bariery. Po utworzeniu konta możesz zacząć swoją pocztówkową przygodę.
Po rejestracji w serwisie można, a nawet wypada uzupełnić swój profil. Później zaczyna się już zabawa - pamiętajmy, że wymiana pocztówek ma być przyjemnością, podejdź do tego lekko, ale nie lekceważąco. Ty wysyłasz pocztówki jako pierwszy/a. Klikamy zakładkę "Send a postcard" - druga pozycja pod zdjęciem profilowym - po czym losujemy adres osoby, do której wyślemy kartkę. Dla mnie wybór pocztówki i jej wypisanie jest najprzyjemniejsze. Staram się, aby kartka była wyjątkowa i by jej odbiorca uśmiechnął się po przeczytaniu jej. Ważnym elementem, o którym nie można zapomnieć jest numer ID. Zostaje on nadany wraz z wylosowaniem adresata Twojej kartki, pamiętaj aby umieścić go na pocztówce. Dzięki temu numerowi, kiedy kartka dotrze w docelowe miejsce, adresat będzie mógł ją zarejestrować w serwisie. Kiedy to zrobi Twój adres zostanie przekazany innej osobie, która wyśle pocztówkę do Ciebie. Na początek możesz wysłać 5 kartek, z czasem limit ten wzrasta, możesz zatem wysyłać i otrzymywać coraz to więcej skarbów :) Ostrzegam - to wciąga!

Czy ktoś z Was już jest postcrosserem?
Czy komuś z Was spodobała się ta idea i ma zamiar zacząć swoją przygodę z postcrossingiem?

 Pokażę kilka kartek, które otrzymałam do tej pory
CHINY
NOWA ZELANDIA
TAJWAN
KANADA
AUSTRALIA
I co myślicie o postcrossingu?
Jeśli ktoś z Was będzie chciał zacząć poznawać świat przez kartki pocztowe i zdecyduje się przystąpić do projektu to pamiętajcie, że zawsze służę pomocą. Chętnie wytłumaczę jeśli coś będzie niejasne, doradzę - piszcie śmiało!:)

wtorek, 5 marca 2013

Deezee - pierwszy zakup.

Wczoraj wieczorem kurier dostarczył mi nowe buty :) To mój pierwszy zakup w internetowym sklepie deezee.pl Jestem zadowolona z procesu realizacji dostawy, a jeszcze bardziej z samych butów.
Czy kupujecie w tym sklepie?
Jaka jest Wasza opinia o nim i o butach, które tam można kupić?
Ja wybrałam takie:
zdj. ze strony sklepu deezee.pl
Lubię sportowe buty, praktycznie w ogóle nie noszę (i nie mam) szpilek, kozaczków itp. Być może to się kiedyś zmieni, bo coraz bardziej zaczyna mi się podobać bardziej "kobiece" obuwie. Czuję, że niebawem zrobię kolejne zakupy w DeeZee. I jeszcze cena - 39 złotych! - buty były przecenione ze 139 złotych. Wyprzedaż nadal trwa, zatem Dziewczyny zapraszam i polecam sklep deezee.pl


Początek.

Od jakiegoś czasu przeglądam Wasze blogi - różne, najróżniejsze. Z ciekawością śledzę nowości w Waszych garderobach, czytam o testowanych przez Was kosmetykach, korzystam z przepisów na smakowite obiady, podziwiając pasję do gotowania i inne bziki też: podróże, książki, rękodzieło. Lubię blogi różnego rodzaju, mam już wiele ulubionych, które czytam regularnie. Teraz będę mogła komentować Wasze wpisy, nie pozostając osobą anonimową.

A mój blog? O czym będzie? O wszystkim, co nie znaczy wcale, że o niczym. Będę tu pisała o tym co mnie otacza, co mnie ciekawi, zachwyca, inspiruje, co zajmuje mój czas, którego wiecznie mam za mało. Takie moje małe miejsce w sieci. Nie spodziewam się zbyt wielu czytelników, ale może znajdzie się ktoś kto tu zaglądnie od czasu do czasu :)

Na początek pokażę Wam moją, póki co bardzo skromną, kolekcję kartek pocztowych z rysiami. Wszystkie dotarły do mnie w ramach projektu postcrossing, każda ma swoją historię i pochodzi z innego zakątka świata. Mam nadzieję, że niebawem kolekcja ta dzięki innym postcrosserom znacząco wzrośnie.